Kuchnia polska bez glutenu – co warto spróbować?

Mamy dobrą wiadomość dla osób, które – ze względu na zdrowie – nie powinny jeść produktów z glutenem. W restauracji Pod Baranem nadal możecie cieszyć się ulubionymi daniami kuchni polskiej. Serwujemy m.in. tradycyjne obiady bez glutenu. Zdrowe i smaczne. Co warto spróbować?

Dla kogo kuchnia bez glutenu?

Gluten występuje m.in. w pszenicy, życie i jęczmieniu oraz przetworach zbóż, np. pieczywie, ciastach, makaronach i kaszach. Tych produktów muszą unikać osoby ze stwierdzoną celiakią, nadwrażliwością i alergią na gluten. Dlaczego? Ten składnik pokarmowy ma negatywny wpływ na ich zdrowie.

U osób chorych na celiakię zjedzenie produktu z glutenem powoduje nieprawidłową reakcję organizmu. Dochodzi do uszkodzenia kosmków jelitowych, a następnie zaburzenia przyswajania substancji odżywczych z pokarmów. Skutkiem są też nieprzyjemne dolegliwości, m.in. ból brzucha, wzdęcia, biegunka.

W związku z tym osoby na diecie bez glutenu muszą zastąpić zwykły makaron ryżowym lub gryczanym. Muszą też zrezygnować z tradycyjnej panierki do kotletów (z mąki pszennej i bułki tartej) na rzecz mąki kukurydzianej lub pokruszonych migdałów. Ponadto osoby, które unikają glutenu, do domowych wypieków muszą używać bezglutenowego proszku do pieczenia, a do przygotowania pierogów bez glutenu stosować mąkę wymieszaną np. z siemieniem lnianym. Dlaczego? Siemię pomaga skleić ciasto z bezglutenowej mąki, która słabiej się lepi.

Co ważne, osobom z celiakią szkodzą nawet niewielkie ilości glutenu. Dlatego nie mogą robić odstępstw od diety (np. zjeść kromki zwykłego chleba). Muszą bezwzględnie przestrzegać jej zasad już do końca życia, ponieważ kuchnia bez glutenu to podstawa leczenia choroby trzewnej.

Celiacy muszą też uważać na to, co kupują. W sklepach powinni dokładnie czytać składy produktów podane na etykietach. Dlaczego to tak istotne?

Kuchnia bez glutenu. Jakich produktów unikać?

Gluten może znajdować się w nietypowych produktach, np. Owocowych, jogurtach, ketchupie i wędlinach. Producenci stosują go w tych artykułach, ponieważ poprawia ich smak, zapach i konsystencję. Widać to na przykładzie pieczywa. Chleb z glutenem jest bardziej smaczny i chrupiący, ładniej pachnie niż bezglutenowy, prawda?

Dlatego w sklepach osoby na diecie bezglutenowej powinny wybierać produkty z międzynarodowym symbolem przekreślonego kłosa na opakowaniu. Ten znak potwierdza, że artykuł zawiera poniżej 20 mg glutenu na 1 kg. To ilość bezpieczna nawet dla osób z celiakią.

Celiacy muszą uważać też na produkty owsiane, bezglutenowe tylko w teorii. W praktyce są zanieczyszczone glutenem. Dochodzi do tego w trakcie zbioru, transportu, przechowywania i przetwarzania ziaren. Dlatego na diecie bez glutenu są dozwolone tylko produkty z owsa ze sprawdzonych źródeł, z certyfikatami.

Produkty dozwolone w kuchni bez glutenu

Przypomnieliśmy, czego nie można jeść na diecie bez glutenu. A co jest podstawą jadłospisu chorych na celiakię, osób z nadwrażliwością i alergią na ten składnik pokarmowy? Są to: 

  • warzywa i owoce (świeże, mrożone i konserwowane),
  • ryż (biały i brązowy),
  • jajka,
  • cukier i miód,
  • kasza jaglana, gryczana i kukurydziana,
  • mleko i jego przetwory (np. jogurty naturalne, kefir),
  • tłuszcze (np. masło, oliwa, oleje roślinne),
  • rośliny strączkowe (np. fasola, soczewica),
  • mięso (w tym ryby i owoce morza),

Osoby na diecie bezglutenowej powinny spożywać 4-5 posiłków dziennie co ok. 3 godziny. Dietetycy zalecają, aby jadły śniadanie godzinę po przebudzeniu, a kolację na 2-3 godziny przed snem.

Kuchnia polska – tradycyjne polskie potrawy

Do najpopularniejszych dań kuchni polskiej zaliczamy m.in.:

  • pierogi,
  • kluski, np. śląskie,
  • kotlety, np. schabowy,
  • zupy, w tym zupy z zakwasem z mąki, np. żurek, zalewajka,
  • pieczywo, np. chleb żytni,
  • mięsa przygotowane w różny sposób,
  • wypieki, np. babka, makowiec, sernik.

Jak widać, dla kuchni polskiej są typowe m.in. potrawy zbożowe i mączne. Osoby, które ze względów zdrowotnych są na ścisłej diecie bezglutenowej, nie muszą z nich całkowicie rezygnować. W Pod Baranem zjedzą tradycyjny obiad w wersji bez glutenu.

Co warto spróbować w restauracji bez glutenu?

Szef kuchni naszej restauracji, Jan Baran, wyszedł naprzeciw potrzebom gości i opracował bezglutenowe menu. W karcie dań Pod Baranem są: 

  • bezglutenowe przystawki,
  • obiady bez glutenu,
  • bezglutenowe desery.

Na przystawkę szef kuchni naszej restauracji bez glutenu proponuje barszcz czerwony z kołdunami lub esencjonalny rosół (do wyboru z kołdunami lub makaronem). Gościom, którzy nie mają ochoty na rozgrzewającą zupę, poleca bezglutenową przystawkę na zimno. Befsztyk tatarski, galaretka drobiowa lub wieprzowa, a może węgorz marynowany w occie  na początek?

Na obiad bez glutenu miłośnikom dań z drobiu Jan Baran poleca pierś z kaczki w sosie jabłkowo-cynamonowym lub filet z kurczęcia sauté w sosie ziołowym. Natomiast wielbicielom dziczyzny proponuje m.in. polędwiczki z dzika w sosie leśnym. Szef kuchni gwarantuje, że mięso rozpływa się w ustach, niezależnie od wybranego gatunku. Z kolei wegetarianom pan Jan doradza ruskie pierogi bez glutenu. Nasza druga bezmięsna propozycja to gołąbki w aromatycznym i intensywnym w smaku sosie borowikowym na bazie demi glace.

A co na deser do filiżanki najlepszej kawy z palarni “Pożegnanie z Afryką”? Idealnym zwieńczeniem obiadu bez glutenu będzie kawałek tortu malinowego z kremem na bazie mascarpone lub tortu adwokatowego. Pierwszy deser to propozycja dla miłośników słodkości z owocami, drugi – fanów ajerkoniaku (kręcimy go samodzielnie z ekologicznych jajek od kur z wolnego wybiegu). Oba torty palce lizać!

Przyprawy i zioła kuchni polskiej

Kuchnia polska zachwyca bogactwem aromatów za sprawą przypraw i ziół, których używamy do przygotowywania posiłków w domach i restauracjach. Rośliny te podkreślają smak potraw, czasem go też zmieniają. Czy wiesz, które zioła kuchni polskiej są najpopularniejsze? Poznaj ich nazwy i właściwości.

Zioła kuchni polskiej. Działanie

Zioła powstają z liści, kwiatów, owoców i korzeni roślin. To popularny dodatek do zup, dań obiadowych, przetworów, a nawet deserów. Zioła podkreślają smak potraw, czasem go zmieniają. Sprawiają też, że dania nabierają aromatu. Te świeże wzbogacają walory jedzenia bardziej niż suszone. Ponadto niektóre zioła skutecznie zastępują sól (np. słonawy estragon).

Dawniej ludzie zbierali zioła na łąkach i w lasach, uprawiali je w przydomowych ogrodach. Doceniali smak i aromat tych roślin, wykorzystywali też ich właściwości prozdrowotne, np. w przypadku wzdęć stosowali lubczyk, a gdy bolał brzuch – majeranek. Wiedzieli, że jałowiec pomaga w leczeniu przeziębienia, a natka wzmacnia organizm.

Dziś wiele rodzajów ziół i przypraw mamy na wyciągnięcie ręki. Możemy je kupić o każdej porze roku lub samodzielnie uprawiać w ogródkach i doniczkach. Dzięki rozwojowi handlu i transportu w domach i restauracjach używamy nie tylko polskich przypraw, ale też tych typowych dla odległych rejonów świata, np. bazylii z Afryki, liści laurowych i wanilii z Ameryki Środkowej.

Jakie są tradycyjne polskie przyprawy?

  • Lubczyk. Pochodzi z Azji, ale zakorzenił się w naszej tradycji tak mocno, że jest jedną z najpopularniejszych przypraw. W kuchni polskiej wykorzystujemy jego liście, łodygi i nasiona (można nimi posypać ziemniaki, dodać je do ciasta na chleb). Lubczyk wzbogaca zupy (świetnie aromatyzuje rosół) i buliony, mięsa i sosy. Ma bogaty, intensywny zapach i smak, który na początku jest słodkawy, potem ostrzejszy, a na końcu przyjemnie gorzkawy.
  • Majeranek. Ma ziołowy zapach, zbliżony do tymianku i bazylii, ale łagodniejszy. To popularna przyprawa do aromatyzowania zup i marynat mięsnych. Majeranek dobrze komponuje się z baraniną, wieprzowiną, gęsiną i kaczką. W kuchni polskiej używamy go również do przyprawiania kiełbas, ryb i ziemniaków.
  • Koper. Zachwyca słodkawym zapachem i delikatnym, ziołowym smakiem. Świetnie komponuje się z zupami (np. ogórkową i botwinką), a także rybami i daniami z ziemniaków. W Polsce wykorzystujemy koperek głównie do marynowania ogórków i kapusty, dodajemy go też do octów i sosów. Czy pamiętasz jajka w sosie koperkowym z czasów PRL?
  • Jałowiec. Ziarna tej typowo słowiańskiej przyprawy są bezzapachowe, dopiero po rozgnieceniu uwalniają leśny aromat i wielowymiarowy słodko-gorzko-palący smak. Owoce jałowca dodaje się do marynat i sosów, bigosu, dań mięsnych z dziczyzny, jagnięciny i wieprzowiny. Jałowcem warto przyprawiać tłuste potrawy, ponieważ dzięki niemu stają się łatwiejsze do strawienia.
  • Natka pietruszki. Jest bardzo aromatyczna, więc po posiekaniu jej zapach długo utrzymuje się w powietrzu. Ma lekko gorzki i ostry, a jednocześnie słony smak, dlatego nadaje potrawom “charakteru”. Oprócz natki pietruszki do doprawiania warto używać łodyg, dzięki czemu aromat dań będzie mocniejszy. To ziele świetnie uzupełnia smak zup, sałatek i past do kanapek.
  • Chrzan. Popularna polska przyprawa w postaci korzenia o wyrazistym i mocnym smaku. Jej zapach jest ostry i intensywny, więc może powodować łzawienie oczu i podrażnienie nozdrzy. W kuchni polskiej najczęściej wykorzystujemy chrzan jako dodatek do dań mięsnych, potraw z jajek i wędlin. Łączy się go też z warzywami, np. burakami i ogórkami (do kiszenia).
  • Cząber. Ma wyrazisty smak i intensywny aromat. Na języku przypomina majeranek i tymianek, ale w porównaniu z tymi ziołami jest ostrzejszy i bardziej pieprzny. Cząber nadaje więc kiełbasom i wędlinom wyrazistości; to odpowiednia przyprawa do mięs. Warto go dodawać do ciężkostrawnych dań, ponieważ wpływa na ich trawienie i pomaga na wzdęcia.
  • Sól i pieprz. To podstawowe przyprawy w kuchni polskiej. Z myślą o zdrowiu najlepiej wybierać sól himalajską lub morską i przestrzegać zalecanej dziennej dawki (1 łyżeczka). Tę przyprawę możemy zastąpić ziołami, np. mieszanką bazylii i rozmarynu lub słonawym estragonem. A jaki pieprz wybrać? Najmocniejszy w smaku jest czarny. Najlepiej smakuje świeżo mielony, taki jest też najzdrowszy.

Opisaliśmy 9 tradycyjnych polskich przypraw, ale można wymienić ich nawet kilkadziesiąt. Czy wiesz, które zioła najlepiej pasują do dań mięsnych?

Jaka przyprawa do mięsa?

W sklepach można kupić mieszanki polskich przypraw, które ułatwiają przyrządzanie posiłków. Niestety, “gotowce” zawierają konserwanty, barwniki, wzmacniacze smaku i dużo soli. Najlepiej więc samodzielnie doprawiać dania, decydować o połączeniach i proporcjach ziół. Nie wiesz, jaka przyprawa do mięsa? Podpowiadamy, które poprawiają jego smak i korzystnie wpływają na strukturę.

Przyprawy do mięsa czerwonego powinny być intensywne, a do białego mieć delikatny smak i aromat. I tak np. wołowinę i wieprzowinę doprawiamy gałązkami rozmarynu i tymianku, ząbkiem czosnku, chili i pieprzem, natomiast drób i ryby – koprem, bazylią i kolendrą. W obu przypadkach nie zapominamy o soli. Aby nie przytłoczyć subtelnego smaku białego mięsa, używamy tylko odrobiny pieprzu.

A jakie przyprawy do mięsa niezależnie od gatunku? Jeśli nie chcesz eksperymentować w kuchni, postaw na bezpieczne i uniwersalne połączenia ziół, tj. bazylia i tymianek, ziele angielskie i liście laurowe. Te przyprawy świetnie sprawdzają się w przypadku wszystkich dań mięsnych. Przekonaj się sam!

Wino do posiłku – o czym należy pamiętać?

Przygotowujesz uroczysty posiłek dla bliskich i zastanawiasz się, jakie wino do ryby, jakie do mięsa, a jakie do deseru? Mamy dla Ciebie wskazówki, dzięki którym nie popełnisz kulinarnej gafy. Wybór wina do posiłku powinien być podyktowany m.in. kolorem, składnikami i sposobem przyrządzania potraw. O czym jeszcze należy pamiętać?

Jak dobrać wino do posiłku?

Odpowiednio dobrane wino do posiłku spełnia dwa warunki. Pierwszy: “nie znika” przy potrawie, drugi: “nie przyćmiewa” jej zupełnie. Oznacza to, że żadna z części kolacji czy obiadu nie może dominować. Trunek ma wydobyć, podkreślić i zrównoważyć smak i aromat dania.

Wino do posiłku ułatwia też jego trawienie. Ma to szczególne znaczenie w przypadku tłustych dań, do których warto zaserwować trunek o większej zawartości alkoholu.

Do poszczególnych elementów posiłku (przystawki, dania głównego, deseru) pasują różne rodzaje win. Dlatego, jeśli przygotowujesz obiad lub kolację z kilku potraw, do każdej podaj inny trunek. Pamiętaj przy tym o prawidłowej kolejności: od słabszego do mocniejszego, od młodszego do starszego, od białego do czerwonego. Natomiast jeśli organizujesz kilkudaniowy posiłek, ale planujesz zaserwować jeden rodzaj wina, dopasuj go do dania głównego.

Przed posiłkiem podaj aperitif, który zaostrza apetyt i pobudza kubki smakowe. Nie może być zbyt ciężki, ponieważ zadziała odwrotnie: napełni gości i nie będą mieć ochoty na jedzenie. Zaproponuj im więc np. wino musujące. Następnie do przystawki i dania głównego podaj białe wino wytrawne (najpierw lekkie, a potem bogate), a do deseru – kieliszek słodkiego.

Wino słodkie i półsłodkie serwuje się tylko do deserów. Powinno być co najmniej tak słodkie, jak ostatnie danie, aby w zestawieniu z nim nie sprawiało wrażenia bardzo kwaśnego. Zastanawiasz się, jakie wina do czego? Do deseru owocowego pasuje wino półsłodkie z takimi samymi nutami owocowymi, a do czekoladowego – porto. Do piernika i ciasta korzennego podaj słodkie czerwone wino wzmacniane.

Jakie wino do mięsa?

Jeśli potrawa składa się z kilku składników, dobierz wino do produktu, który w niej dominuje, np. rodzaju mięsa. Jeżeli trunek jest składnikiem sosu lub marynaty, ten sam gatunek powinieneś podać w kieliszkach. Chodzi o to, aby różne wina “nie konkurowały” ze sobą o kubki smakowe Twoich gości.

Zastanawiasz się: jakie wino do mięsa? Podpowiedzią jest kolor:

  • do czerwonego mięsa (np. wieprzowiny, wołowiny, baraniny, dziczyzny, kaczki) podaj wino czerwone;
  • do białego mięsa (np. kurczaka, indyka, królika) – wino białe.

Aby prawidłowo dobrać wino do mięsa, trzeba wziąć pod uwagę nie tylko jego kolor. Ważny jest też gatunek, intensywność przyprawienia i sposób przyrządzenia. I tak np. do pieczonego kurczaka podaj lekkie wino białe, do grillowanego – pełne białe, ale już do kurczaka z rożna – czerwone.

W doborze wina do mięsa znaczenie ma też kraj, z którego pochodzi potrawa. Jeśli więc przygotowujesz danie regionalne, zaopatrz się w lokalne wino.

Jakie wino do ryby?

Odpowiedź na pytanie o odpowiednie wino do ryby brzmi: z reguły białe. Są jednak odstępstwa od tej zasady, np. do tuńczyka można zaserwować czerwone. Pamiętaj, do tłustych ryb trzeba podać bardziej wyraziste wino (np. do łososia cięższe białe pełne), a do delikatnych (takich jak dorsz lub dorada) – lekkie białe lub musujące.

W doborze wina do ryby znaczenie ma też sposób jej przyrządzenia. I tak do pieczonej podaj wino białe pełne, a do grillowanej – różowe. A jakie wino do rybnego tatara? Do surowej ryby skropionej sokiem z cytryny najlepiej będzie pasować białe o wysokiej kwasowości.

Jakie wino do makaronu?

Dobór wina do dań z makaronu sprawia Ci trudność? W tym przypadku znaczenie ma kolor i rodzaj sosu (czerwony lub biały, pomidorowy lub śmietanowy, warzywny lub mięsny). Dlatego, jeśli przygotowujesz to włoskie danie i szukasz odpowiedniego trunku, kieruj się prostą regułą: czerwone wina podajemy do czerwonych sosów (np. makaron bolognese), a białe do białych (np. makaron carbonara). Pamiętaj też o ogólnej zasadzie, która mówi, że do makaronów serwowanych jako ciepłe dania obiadowe pasują wina wytrawne.

Musujące, różowe, wzmacniane. Jakie wina do czego?

Oprócz białego i czerwonego na rynku są też wina musujące, różowe i wzmacniane. Wino musujące jest mocno nasycone dwutlenkiem węgla, wino różowe łączy smak czerwonego oraz rześkość i kwasowość białego, a wino wzmacniane (z dodatkiem likieru) przypomina toffi.

Jakie wino do czego? Wino musujące bardziej pasuje do niewielkiej przystawki niż obfitego głównego dania, więc podaj je np. do faszerowanych grzybów i sufletu. Z kolei wino różowe współgra z większością potraw (lekkie to odpowiedni wybór np. do owoców morza, a pełne do cielęciny i wieprzowiny). Wino wzmacniane może mieć kolor od bursztynowego po mahoniowy. Blade pasuje do smażonych ryb, a to o bardziej intensywnej barwie do dziczyzny.

Gdy już wybierzesz odpowiednie wino do posiłku, schłódź je przed podaniem. Optymalna temperatura dla wina czerwonego to 16-18°C, a białego i różowego – 10-12°C. Pamiętaj: ten trunek serwuje się bez lodu. Zimna woda rozcieńcza wino, a więc obniża intensywność jego aromatu i smaku.

Przedstawione zasady doboru wina do posiłku są ponadczasowe i bezpieczne. Jeśli będziesz ich przestrzegać, nie popełnisz gafy. Lubisz eksperymentować w kuchni? Śmiało! Tylko tak poznasz swoje preferencje. Najważniejsze, aby połączenie potrawy i wina smakowało Tobie i Twoim gościom.

Bezglutenowe desery – co warto spróbować?

Masz ochotę na coś słodkiego, a nie możesz jeść glutenu? Nie musisz odmawiać sobie przyjemności płynącej z jedzenia. Przyjdź do Pod Baranem na bezglutenowy deser: tort malinowy, tort adwokatowy lub lody cassate… Co wybierzesz?

Kuchnia bez glutenu – dla kogo?

Gluten to białko roślinne. Występuje w pszenicy (i jej dawnych odmianach, np. orkiszu), jęczmieniu i życie. Jest składnikiem przetworów tych zbóż (np. płatków, kasz, makaronów i pieczywa). Gluten to też drugi (po mleku) najbardziej popularny alergen.

Wskazaniem do wprowadzenia w życie zasad diety bezglutenowej jest celiakia, nietolerancja i alergia na gluten. W przypadku celiakii do wytycznych dietetyka trzeba stosować się już przez całe życie. Natomiast osoby z nietolerancją i alergią pokarmową muszą ich przestrzegać tylko okresowo. Czego nie mogą jeść?

Dieta bezglutenowa wymusza wyeliminowanie z jadłospisu produktów z glutenem, np. pszennej mąki i makaronu, żytniego chleba. Wiedziałeś, że nie można jeść też produktów owsianych? Są bezglutenowe tylko w teorii. Warto wiedzieć, że w trakcie zbioru, transportu, przechowywania i przetwarzania zwykły owies zostaje mocno zanieczyszczony glutenem.

Ponadto na diecie bez glutenu trzeba unikać artykułów spożywczych, w których ten składnik może być ukryty. Są to m.in.: wędliny, kukurydziane płatki śniadaniowe, owocowe jogurty. To ważne, ponieważ osobom z celiakią szkodzą nawet niewielkie ilości tego białka roślinnego.

Podstawą kuchni bez glutenu powinny być:

  • naturalnie bezglutenowe zboża, np. kukurydza, proso, gryka;
  • wysokiej jakości owoce i warzywa;
  • biały i brązowy ryż;
  • rośliny strączkowe (np. soczewica, fasola, ciecierzyca);
  • orzechy;
  • mięso (w tym ryby);

W sklepach, osoby na diecie bezglutenowej powinny wybierać gotowe produkty z międzynarodowym symbolem przekreślonego kłosa. Ten znak potwierdza, że dany artykuł spożywczy (np. pieczywo) spełnia normy WHO (zawiera poniżej 20 mg glutenu na 1 kg).

Dietetycy zalecają, aby wyeliminowany składnik zastąpić co najmniej trzema dozwolonymi produktami. Inaczej jadłospis szybko zubożeje i pojawią się skutki niedoborów substancji odżywczych. Dlatego po wykluczeniu glutenu trzeba jeść wartościowe ziarna: quinoa, amarantus i grykę. Tak można zapobiec deficytom błonnika i kwasu foliowego.

Pod Baranem – restauracja z daniami bez glutenu

Restauracja Pod Baranem wychodzi naprzeciw potrzebom (np. względy zdrowotne), gustom kulinarnym i poglądom klientów. Dlatego w naszej karcie znajdziesz i dania mięsne (z wołowiny, cielęciny, jagnięciny, dziczyzny, wieprzowiny i drobiu), i wegetariańskie, i bezglutenowe. Z myślą o gościach, którzy nie mogą jeść glutenu, przygotowaliśmy bezglutenowe przystawki, dania główne i desery.

Na przystawkę bez glutenu proponujemy esencjonalny rosół z kołdunami. To inna wersja tradycyjnego wywaru z makaronem, typowa dla kuchni litewskiej i białoruskiej. Jeśli nie zupa, to może befsztyk tatarski lub śledź po krakowsku na początek?

W naszej restauracji bez glutenu miłośnicy mięsa mogą zjeść delikatny filet z kurczęcia sauté w sosie ziołowym, pierś z kaczki w sosie jabłkowo-cynamonowym lub polędwiczki z dzika w sosie leśnym. Bez względu na wybrany gatunek zapewniamy, że porcja mięsa rozpływa się w ustach! Jeśli jesteś wegetarianinem, z bezglutenowego menu proponujemy Ci kultowe pierogi ruskie lub gołąbki w sosie borowikowym. A co na deser? Szef kuchni Pod Baranem podpowiada, aby zamówić kawałek tortu.

Bezglutenowe desery w Pod Baranem

W ramach słodkiego zakończenia obiadu lub kolacji polecamy bezglutenowe desery:

  • tort malinowy “Maliniak”
  • tort adwokatowy “Krystyna”
  • lody cassate

W Pod Baranem wszystkie bezglutenowe desery przygotowujemy samodzielnie od podstaw. Nie używamy półproduktów.

W torcie “Maliniak” wyczujesz maliny i krem na bazie serka mascarpone. A jeśli lubisz smak holenderskiego likieru, wybierz tort adwokatowy “Krystyna”. Potrzebny do niego ajerkoniak kręcimy z ekologicznych jaj od kur z wolnego wybiegu. Kupujemy je od gospodarza z okolic Krakowa. Niestety nie możemy zdradzić przepisu na puszysty i nieopadający bezglutenowy biszkopt. To słodka tajemnica Jana Barana. Spróbuj jednego z naszych tortów, a może zgadniesz, jakiej mąki użył nasz szef kuchni?

Jeśli zdecydujesz się na wybór tradycyjnych lodów cassate, otrzymasz bezglutenowy deser w formie półkuli. Spróbujesz lodów o różnych smakach, z dodatkiem bitej śmietany i bakalii.

Mała czarna i bezglutenowy deser tworzą duet idealny. W naszej restauracji parzymy kawę z ziaren z krakowskiej palarni i pijalni “Pożegnanie z Afryką”. To tam możesz kupić stworzoną przez nas mieszankę o nazwie “Baran”. Składa się z ziaren z Kolumbii, Etiopii i Hondurasu, leżakowanych w beczkach po rumie. W efekcie kawa podawana w Pod Baranem ma niesamowity aromat. Przyjdź, powąchaj i spróbuj!

Kuchnia lubelska – tradycyjne dania z Lubelszczyzny

W Polsce i za granicą Lubelszczyzna jest najbardziej znana z cebularzy. Jednak placki drożdżowe z cebulą i makiem to tylko jedna z wielu wizytówek kulinarnych regionu. Co jeszcze warto zjeść podczas wizyty w Lublinie i okolicach? Podpowiadamy.

Charakterystyka kuchni lubelskiej

Początek historii kuchni lubelskiej przypada na XV wiek. To wtedy kupcy z całego świata przyjeżdżali na słynne jarmarki. A ponieważ Lublin był miastem wielokulturowym i wielu narodów, widać w niej wpływy kuchni żydowskiej, chłopskiej i szlacheckiej.

Z kuchni żydowskiej wywodzi się kaczka po zamojsku i najbardziej znane tradycyjne danie kuchni lubelskiej, czyli cebularz. To wytrawny smakołyk i kulinarna wizytówka Lublina. Natomiast z kuchni chłopskiej pochodzi piróg biłgorajski, czyli zapiekanka z kaszą gryczaną i twarogiem, a ze szlacheckiej – flaki.

Proste, tanie i powszechnie dostępne produkty spożywcze były podstawą tradycyjnej kuchni lubelskiej. Potrawy przygotowywano z:

  • mąki
  • kaszy gryczanej
  • ziemniaków
  • białego sera (twarogu)
  • cebuli

Smaczne, sycące i pożywne dania z tych niewyszukanych składników dostarczały mieszkańcom Lublina i okolic (był to ubogi region Polski) energii i wartościowych składników odżywczych.

Dla kuchni Lubelszczyzny charakterystyczny jest też miód: gryczany (gryka to jedna z najlepszych roślin miododajnych), fasolowy, wrzosowy i malinowy. Przygotowuje się z nich miody pitne i nalewki.

Potrawy regionalne Lubelszczyzny – cebularz

Cebularz, najbardziej znana potrawa regionalna Lubelszczyzny, to okrągły, ręcznie formowany placek drożdżowy z cebulą – królową stołów na wschodzie Polski. Zgodnie z XIX-wieczną recepturą powinien mieć 15-20 centymetrów średnicy, 1,5 centymetra grubości oraz nadzienie z pokrojonej w kostkę cebuli i maku. Ciasto na ten złocisty i chrupiący placek wyrabia się z mąki pszennej z dodatkiem masła i mleka. W 2007 roku Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wpisało cebularz na listę produktów tradycyjnych.

O popularności placka drożdżowego z cebulą świadczy też powstanie Regionalnego Muzeum Cebularza, w którym można go spróbować i odkryć tajniki przygotowywania. Odwiedzający poznają też pochodzenie cebularza. My nadmienimy tylko w kilku zdaniach, co na ten temat głosi miejska legenda i mówi historia.

Podobno Esterka – dziewczyna pochodzenia żydowskiego – poczęstowała tym plackiem drożdżowym króla Kazimierza Wielkiego. W ten sposób podbiła serce władcy. A jak było naprawdę? Jako pierwsi cebularze zaczęli wypiekać lokalni Żydzi (w XIX wieku). Byli to piekarze ze Starego Miasta. Oferowali drożdżowe placki mieszkańcom Lublina, którzy spieszyli się rano do pracy.

Podstawą kuchni Lubelszczyzny jest kasza gryczana. W uprawie gryki prym wiedzie powiat biłgorajski i janowski. Na cześć kaszy gryczanej i potraw z tym składnikiem w Janowie Lubelskim co roku jest organizowany festiwal o nazwie “Gryczaki”. Można na nim spróbować babeczek i zapiekanek z kaszy, deserów i miodów gryczanych. Te ostatnie mają słodki, lekko piekący smak i ciemny kolor – od brązowego po czarny.

Kasza gryczana to główny składnik nadzienia piroga biłgorajskiego, czyli ciasta drożdżowego. W skład farszu wchodzą jeszcze gotowane ziemniaki, twaróg, smalec ze skwarkami, jajka, śmietana i zioła, np. mięta. To tradycyjne danie kuchni lubelskiej podaje się na zimno, gdy stężeje. Piróg biłgorajski jest samodzielną przystawką, która konsystencją przypomina pasztet lub pieczeń. Dziś wypieka się go w prostokątnych lub okrągłych blaszkach, kiedyś – na trzonie w piecu chlebowym. Często mieszkańcy Lubelszczyzny przygotowywali je w okresie wykopków i żniw. Po pokrojeniu w grubą kostkę zabierali piroga w pole i tam wygodnie zjadali w przerwie od pracy.

Wariantem pierogów biłgorajskich jest łysy pieróg. To farsz z kaszy gryczanej i twarogu bez ciasta jako otoczki (dlatego w nazwie dania znajduje się przymiotnik “łysy”). Jest zapiekany tak jak pasztet. W przekroju łysego pieroga widać cząstki składników, które połączyły się w jedną masę.

Inna, popularna na Lubelszczyźnie potrawa z gryki to pierogi z nadzieniem z kaszy i białego sera. Przygotowanie farszu jest proste. Wystarczy ugotować kaszę na sypko i wymieszać z pokruszonym twarogiem, cebulą, czasem boczkiem. Taką mieszanką nadziewa się tradycyjne ciasto na pierogi. To danie podaje się ze śmietaną i na zimno, i na ciepło (po podsmażeniu na maśle lub oleju).

Tradycyjne dania kuchni lubelskiej – potrawy mięsne

Wśród Europejczyków powodzeniem cieszy się turystyka kulinarna (podróżują z powodów gastronomicznych). Obcokrajowcy i Polacy odwiedzający poszczególne regiony naszego kraju potrafią wymienić typowe potrawy kuchni regionalnych. Jeśli województwo świętokrzyskie, to zalewajka, jeśli Śląsk – karminadle, itd. Kuchnia Lubelszczyzny to nie tylko cebularze i dania z gryki. Tradycyjnym daniem regionu są też: forszmak, flaki i kaczka po zamojsku.

Forszmak to aromatyczna zupa o gęstej konsystencji z mięsem różnego rodzaju, np. szynką, drobiem, boczkiem. Do gulaszu dodaje się też warzywa: paprykę, pomidory, kiszone ogórki i cebulę. Natomiast flaki zamojskie od powszechnie znanej w Polsce wersji różnią się tym, że gotuje się je z pomidorami.

Mieszkańcy Zamościa pieką też kaczkę faszerowaną… kaczką. Po posiekaniu mieszają mięso z jednej tuszy z rodzynkami, orzechami włoskimi i suszonymi śliwkami. Farsz przyprawiają majerankiem i rozmarynem. Tak przygotowanym nadzieniem wypełniają drugą kaczkę. Upieczony na złoto drób podają z ziemniakami lub kaszą i konfiturą malinową.

Kuchnia świętokrzyska

Słyszysz “kuchnia świętokrzyska”, myślisz “zalewajka”? Słusznie! To potrawa tradycyjna z regionu Gór Świętokrzyskich. Jest prosta w przygotowaniu i pożywna. Lekko kwaskowy smak tej zupy ma rzeszę wielbicieli. Sprawdź, jakie inne dania i produkty były i są popularne w tej części Polski.

Charakterystyka kuchni świętokrzyskiej

Historia kuchni świętokrzyskiej zaczyna się na wsi, w domach rodzin chłopskich. Zapracowane gospodynie nie miały ani czasu, ani sił, aby gotować skomplikowane dania. Nie miały też wielu produktów spożywczych, których mogłyby używać w kuchni. Dlaczego? Ziemia w regionie świętokrzyskim była niezbyt żyzna.

W związku z tym podstawą lokalnych jadłospisów były:

  • ziemniaki,
  • kapusta,
  • rośliny strączkowe,
  • zboże na kasze i mąkę (z której powstają prażuchy, czyli kluski mączno-ziemniaczane; nazwa pochodzi od metody obróbki termicznej mąki, czyli prażenia),
  • owoce leśne,
  • miód,
  • grzyby.

Z tych produktów gospodynie domowe przygotowywały proste, pożywne i aromatyczne dania. Potrawy miały przede wszystkim zaspokoić głód i dać siłę do ciężkiej pracy w polu. W swoich kuchniach mieszkańcy Sandomierszczyzny i Ponidzia wykorzystywali też jabłka i śliwki. Te regiony są znane z sadów owocowych.

Potrawy świętokrzyskie z ziemniakami

Początkowo Polacy uważali ziemniaka za warzywo niejadalne. Wykorzystywali go tylko do celów gorzelniczych, np. produkcji wódki. W menu kuchni świętokrzyskiej ziemniak pojawił się w XIX wieku. Dzięki świętokrzyskim gospodyniom stał się podstawowym składnikiem jadłospisu.

Z ziemniaków kobiety przygotowywały proste i sycące, ale smaczne potrawy, np. zmiocarz (pasztet ze startych warzyw). Lokalnie popularne danie to goły, czyli ugotowane okrągłe i spłaszczone kluseczki z ziemniaków i mąki, okraszone słoniną. Podawano je ze szklanką mleka. Ponadto gospodynie wykorzystywały ziemniaki do zrobienia farszu do pierogów i klusek. Na głębokim oleju smażyły pączki ziemniaczane.

Najbardziej znaną potrawą świętokrzyską z ziemniaków jest zapiekanka kugiel. Jej nazwa pochodzi od żydowskiego słowa “kugel”, które w języku jidysz oznacza “kula”. Żydzi nadawali potrawie jej kształt (ich obecność na Kielecczyźnie wpłynęła na lokalne tradycje kulinarne). Wyglądem kugiel przypomina zawinięty placek ziemniaczany z mięsną wkładką: gęsiną lub baraniną w kuchni żydowskiej, a drobiem, wieprzowiną lub skwarkami w świętokrzyskiej.

Potrawy świętokrzyskie z kaszą

Jaglana, gryczana, jęczmienna. Z takich gatunków kasz świętokrzyskie gospodynie przygotowywały kotlety, farsz do gołąbków i pierogów. Z nasion prosa, gryki i jęczmienia piekły nawet ciasta. Tradycyjne potrawy z regionu Gór Świętokrzyskich na bazie kaszy to: żytniczki, kaszok i grycoki.

Żytniczkami określa się potrawy przygotowywane z niedojrzałego zboża. Grycokami nazywamy pierogi z kaszą gryczaną (tradycyjna potrawa świętokrzyska na wigilię). Do farszu dodaje się też kiszoną kapustę, suszone grzyby i wędzony boczek. Z kolei kaszok to dojrzewająca kilka godzin kasza (w piecu chlebowym lub innym ciepłym miejscu po zawinięciu w koc).

Potrawy świętokrzyskie z kapustą

Mieszkańcy kieleckich wsi kisili kapustę tradycyjnie. Wspólnie deptali ją w beczkach. Ten zwyczaj zacieśniał więzi członków lokalnej społeczności. W garnkach gospodynie chętnie łączyły kapustę z lędźwianem. To najstarsza odmiana grochu, podobna do ciecierzycy.

Zdaniem mieszkańców województwa świętokrzyskiego kapusta dobrze komponuje się z wieloma produktami. Z mięsem, grzybami, ziemniakami i grochem (z tego połączenia powstaje jarska ciaparacha). Przekonują, że na talerzu można ją zestawić nawet z owocami. Po wymieszaniu kapusty (młodej w sezonie i kiszonej w pozostałe części roku), ziemniaków, cebuli, boczku i przypraw powstaje parzybroda. Bardzo syte danie jednogarnkowe. Dlaczego “parzybroda”? W trakcie jedzenia długie kawałki kapusty dosłownie parzą brodę.

Zalewajka – tradycyjna potrawa świętokrzyska

W regionie świętokrzyskim rosół i pomidorowa ustępują miejsca na podium zalewajce. To prosta, sycąca i szybka w przygotowaniu zupa. Jej składniki są łatwo dostępne. Według klasycznej receptury zalewajkę gotuje się na kwaśnym żurze. Dodaje się do niej: ziemniaki, skwarki (w bogatszej wersji kawałki boczku lub kiełbasy), czasem suszone leśne grzyby.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wpisało tę świętokrzyską zupę na Listę Produktów Tradycyjnych. Każdego roku w lipcu w Osadzie Średniowiecznej pod Świętym Krzyżem mieszkańcy regionu obchodzą Świętokrzyskie Święto Zalewajki. Dziś kucharze amatorzy i zawodowi mają własne sposoby i pomysły na zalewajkę. Niektórzy podają tę zupę z jajkiem sadzonym, które podkręca jej smak.

Specjały świętokrzyskie, których musisz spróbować

Buncok strzałkowski, dzionie rakowskie, wyroby z mięsa bizonów amerykańskich to specjały świętokrzyskie. Musisz spróbować, jak smakują! Buncokiem nazywa się ser z mleka krowiego. Gospodarze ze Strzałkowa wytwarzają go ręcznie tradycyjną metodą. Dzionie to rodzaj kiszki nadziewanej różowym farszem z podgardla wieprzowego z dodatkiem jajek, mąki i smalcu. W Kurozwękach z mięsa bizonów kucharze przygotowują wędliny i unikalne w skali kraju steki.

Latem na Kielecczyźnie warto zjeść bielińską truskawkę, jesienią – szydłowską śliwkę i sandomierskie jabłko. Gmina Bieliny to znane “Zagłębie Truskawkowe” w Górach Świętokrzyskich. Co roku w pierwszą niedzielę czerwca jej mieszkańcy i goście obchodzą Dzień Świętokrzyskiej Truskawki.

Miłośnicy słodkości powinni spróbować sztandarowych cukierków ziemi kieleckiej. Metoda ręcznej produkcji krówek opatowskich nie zmienia się od ponad 30 lat. Opatowianie robią je tradycyjnie z naturalnych produktów takich jak: mleko, cukier, syrop ziemniaczany, tłuszcz roślinny. Jeśli nie krówki, to może śliwki oblane czekoladą? Szydłów jest lokalnym królestwem tych owoców i przekąsek.

Słodkim specjałem świętokrzyskim są też rogaliki bałtowskie i pączki opatowskie. Rogaliki wypieka się z ciasta drożdżowego z dodatkiem cukru waniliowego. Są nadziewane świeżymi jagodami lub jabłkami. W Opatowie pączki na żółtkach mają ponad 60-letnią tradycję. Jeszcze przed smażeniem na smalcu wypełnia się je marmoladą śliwkową lub różaną. Tak nabierają smaku i aromatu.

Polskie tradycje wielkanocne – znaczenie tradycyjnych potraw wielkanocnych

Żurek lub barszcz biały, jaja z majonezem, babka wielkanocna. Od setek lat w Wielką Niedzielę Polacy jedzą te same dania. Czy na pewno wiesz, dlaczego co roku te tradycyjne potrawy wielkanocne pojawiają się na Twoim stole? W tym artykule wyjaśnimy Ci symbolikę świątecznych dań i ich składników.

Polska tradycja wielkanocna – święconka

Już w VIII wieku kapłani święcili pokarmy przyniesione przez wiernych. Polacy zaczęli pielęgnować ten zwyczaj w XIV wieku. Według tradycji i wierzeń poświęcone w Wielką Sobotę produkty zapewniały członkom rodziny zdrowie i dostatek.

Dziś zawartość koszyczka jest nieco inna w zależności od regionu Polski, rodzinnych tradycji i upodobań smakowych. Najczęściej w skład święconki wchodzą:

  • ugotowane jajka,

  • biała kiełbasa,

  • chleb,

  • sól i pieprz,

  • baranek.

Niektórzy wkładają do koszyczka jeszcze ser, wodę, masło i czekoladowego zajączka. Ser z mleka zwierzęcego oznacza porozumienie między człowiekiem a naturą, woda – przygotowanie do nowego życia. Masło to symbol dobrobytu, a słodki zając – nadejścia wiosny.

Jajka – znaczenie

Jak podaje “The Catholic Encyclopedia”, we wczesnym chrześcijaństwie w trakcie Wielkiego Postu obowiązywał zakaz jedzenia jaj. Na stoły wiernych wracały w Wielkanoc. Dziś podczas świątecznego śniadania jemy jaja na twardo. Z majonezem i zieleniną, faszerowane, w panierce, z sosem, w sałatce jarzynowej, w zupie.

Wiesz, dlaczego w Wielkanoc dzielisz się jajkiem z bliskimi? Ten zwyczaj umacnia więzi rodzinne i przyjaźń. Ponadto jaja symbolizują zmartwychwstanie Chrystusa i triumf życia nad śmiercią. To też odpowiednik początku. Łaciński zwrot “ab ovo” („od jajka”) oznacza właśnie “od początku”.

Jeśli chcesz cieszyć się dobrą formą i samopoczuciem, zjedz choć jedno jajko w Wielkanoc. Ten produkt gwarantuje zdrowie i płodność. Z tego powodu przodkowie dzielili się jajkiem także ze zwierzętami gospodarskimi. Aby zapewnić urodzaj, mieszkańcy niektórych regionów Polski zakopywali skorupki w polu.

Kiełbasa – znaczenie

Do święconki biała kiełbasa dołączyła w XVII wieku. Wcześniej zwykle wierni wkładali szynkę do koszyczka. Według tradycji i wierzeń kiełbasa ma zapewnić rodzinie zdrowie i dostatek przez cały rok. To nie tylko składnik święconki i żurku. Jasna kiełbasa z mięsa wieprzowego jest oddzielną potrawą na Święta Wielkanocne. Możesz ją ugotować. Możesz upiec z czosnkiem, majerankiem i cebulą lub z dodatkiem jabłek. Możesz zapiec w cieście francuskim. Najlepiej kiełbasa smakuje na ciepło z chrzanem lub ćwikłą.

W Pod Baranem możesz spróbować i kupić kiełbasę, szynkę, boczek i pasztety własnej produkcji. Robimy wyroby mięsne według starych receptur i technologii. Przygotowanie szynki zaczynamy już miesiąc przed świętami. Najpierw ją wykrawamy, marynujemy w ziołach, potem suszymy i wędzimy w wędzarni opalanej drewnem olchowym i bukowym. Smak, zapach i konsystencja mięsa są niepowtarzalne! Z naszej restauracji w Twoje ręce trafia produkt najwyższej jakości, bez ulepszaczy i wypełniaczy.

Chleb – znaczenie

Chrześcijanie zawsze traktowali chleb z szacunkiem. Bochenek uosabia Chrystusa. Jest symbolem pokarmu dla duszy człowieka. W Wielki Czwartek podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus przemienił chleb w swoje ciało. Dzięki temu wierni mogą się nim karmić w trakcie mszy. Przodkowie wierzyli też, że chleb zapewnia pomyślność i dostatek.

Sól – znaczenie

Chleb i sól to podstawa diety człowieka. Przyprawa nadaje potrawom smaku. Ma właściwości konserwujące. Chroni żywność przed zepsuciem. Sól jest symbolem oczyszczenia i prawdy, sił duchowych i moralnych, życia i nieśmiertelności. Przodkowie wierzyli, że strzeże przed niebezpieczeństwem i chorobami. Rozsypywali sól przed progiem do drzwi wejściowych. Tak zapewniali rodzinie ochronę przed diabłem.

Baranek – znaczenie

Zgodnie z tradycją chrześcijańską baranek to metafora Chrystusa nazywanego Barankiem Bożym. Symbol niewinności i ofiary. Baranek nie jest częścią wielkanocnego menu. Chyba że przygotowujesz dania z jagnięciny lub baraniny, jak np. Podhalanie. Dziś w święconkach i na stołach pojawiają się raczej figurki z wizerunkiem zwierzęcia. Powstają z cukru, czekolady, masła lub ciasta biszkoptowego. Zdobią je czerwone chorągiewki lub kokardki. To symbole zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią.

Symbolika tradycyjnych potraw na stół wielkanocny

Z Lanckorony w Małopolsce pochodzi podawana z jajem chrzanówka. To zupa na bazie chrzanu, wędliny, mięsa i warzyw. Małopolanie zagęszczają chrzanówkę mąką i kwaśną śmietaną, doprawiają czosnkiem i koprem. Buchty i babka majonezowa to tradycyjne potrawy na stół wielkanocny na Śląsku. Słodkie, drożdżowe bułeczki mogą mieć nadzienie, ale nie muszą. Mieszkańcy Śląska pieką babę wielkanocną z mieszanki mąki pszennej i ziemniaczanej, z dodatkiem majonezu. Podlaskim świątecznym specjałem jest pascha. To deser na bazie twarogu. Do paschy Podlasianie dodają bakalie, kandyzowane owoce lub czekoladę.

Wśród tradycyjnych potraw wielkanocnych najczęściej wymienia się:

  • żurek,

  • kiełbasę,

  • jajka,

  • pieczoną szynkę lub schab,

  • sałatkę jarzynową,

  • makowca, babkę, mazurka.

Symbolika żurku

Kiedyś wierzący bardzo przestrzegali zasad Wielkiego Postu. Rezygnowali z jedzenia mięsa, nabiału i cukru. Po 40 dniach uroczyście żegnali post i świętowali powrót mięsa na stoły. Jednym ze zwyczajów był pogrzeb żuru. Przodkowie wylewali postną zupę na ziemię. Następnie jedli jej wielkanocną wersję – na wędzonce, z białą kiełbasą.

Najzdrowszy jest żurek na domowym zakwasie z mąki żytniej. Najczęściej Polacy podają go z białą kiełbasą i połówkami jajek, z dodatkiem tartego chrzanu. Żurek to tradycyjna potrawa na Święta Wielkanocne na południu, zachodzie i północnym-wschodzie kraju. Mieszkańcy centralnej i wschodniej części Polski jedzą barszcz biały na zakwasie z mąki pszennej.

Jeżeli chcesz uniknąć kłótni w rodzinie, do żurku wielkanocnego dodaj chrzan. Według tradycji ostry korzeń zapobiega nieszczęściom i sporom między bliskimi. Przodkowie wierzyli też, że wygania złe duchy z domu. Chrzan kojarzy Ci się z witalnością i siłą? Słusznie! Nasi przodkowie wierzyli, że po poświęceniu doda im energii do pracy aż do kolejnej Wielkanocy.

Symbolika ciast wielkanocnych

Po 40 dniach postu chrześcijanie marzyli o słodkim deserze. Nagrodą za wytrwanie w nim był m.in. mazurek. Najczęściej to płaskie ciasto kruche. Smaruje się je grubą warstwą konfitury, kajmaku lub czekolady. Wierzch mazurka posypuje się migdałami, orzechami (zgodnie z przesądem chronią przed bólem i chorobami) i suszonymi owocami.

Tradycyjnym ciastem wielkanocnym jest też babka. Cytrynowa lub pomarańczowa, piaskowa lub drożdżowa, z makiem lub bakaliami. Oprószona cukrem pudrem, oblana lukrem lub czekoladą. Może być obsypana skórką pomarańczową. Według tradycji babę wielkanocną trzeba własnoręcznie upiec. To dowód umiejętności i kunsztu gospodyni. Babka na drożdżach symbolizuje wiarę, miłość i nadzieję w sercach chrześcijan. Cnoty rosną w wiernych tak, jak wyrasta ciasto drożdżowe.

Wyobrażasz sobie Wielkanoc bez zawijanego makowca z lukrem i skórką pomarańczową? My też nie! Zgodnie z wierzeniami główny składnik ciasta z makiem przynosi pieniądze i urodzaj. Dlaczego? To roślina, która w makówce ma tysiące nasion. W starożytności mak symbolizował płodność.

W Pod Baranem pieczemy baby i mazurki. Jeśli nie masz czasu na wypieki, kup tradycyjne ciasta wielkanocne w naszej restauracji. Zyskasz czas dla rodziny i spokojną atmosferę. Unikniesz bałaganu i stresu. Wynosy z Pod Baranem to tradycja wielu krakowskich rodzin. Zapoczątkuj ją w swoim domu!

Jak ubrać się do restauracji?

Strój do restauracji należy dopasować do jej charakteru, pory dnia i okazji. Do eleganckiego lokalu nie wypada przyjść w sportowej lub plażowej stylizacji. Stosowny ubiór do restauracji to też kwestia kultury osobistej i przestrzegania dress code’u. Podpowiadamy, jak się ubrać na kolację we dwoje, aby nie popełnić faux pas.

Jak się ubrać do restauracji? Zasady

W lokalach gastronomicznych w Polsce nie obowiązuje jeden styl ubioru. Są luksusowe restauracje, do których trzeba ubrać się elegancko. Ich właściciele wymagają przestrzegania dress code’u od pracowników i klientów. Na rodzimym rynku są też lokale, do których można włożyć casualowe ubranie.

O stroju do restauracji decyduje m.in.:

  • charakter miejsca (stopień formalności, wystrój wnętrz, gatunek muzyki),

  • pora dnia,

  • osoba lub grono osób, z którymi spożywa się posiłek,

  • okazja.

Odpowiedni strój do restauracji to też kwestia kultury osobistej. Jest wyrazem szacunku dla właściciela, personelu i klientów. Ubiór, podobnie jak posiłek, powinien być “smaczny”. Gdy nadmiernie różni się od stylizacji pozostałych gości, może powodować dyskomfort.

Przed pierwszą wizytą w restauracji warto sprawdzić jej stronę internetową i media społecznościowe. Menu i ceny potraw informują o statusie miejsca. Zwykle im droższe potrawy w karcie dań, tym bardziej elegancki jest lokal. Wskazówkę, jak ubrać się do restauracji, przyniosą też zdjęcia wnętrza. Jego charakter zdradza aranżacja stołów i ogólny wystrój. Strój i zachowanie personelu to także cenne źródła informacji. Jeśli kelnerzy noszą białe koszule i kamizelki, serwują wino zgodnie z rytuałem, to znak, że restauracja jest wykwintna. Dodatkową sugestią dotyczącą ubioru, która pojawia się na stronach restauracji za granicą jest znaczek DC, oznaczający obowiązujący w tym miejscu dress code.

Jak wspomnieliśmy, strój do restauracji należy dopasować do okazji i towarzystwa. Na urodzinową kolację w gronie przyjaciół trzeba ubrać się inaczej niż na imieninowy obiad z rodziną. Jeżeli mężczyzna zaprosi partnerkę na randkę, jej strój powinien być kobiecy i elegancki. Jeśli pracownik otrzyma zaproszenie od szefa na kolację integracyjną lub z kontrahentami, konieczny jest ubiór formalny. W gronie przełożonych i współpracowników warto budować wizerunek profesjonalisty nawet poza miejscem pracy.

Strój do restauracji – czego nie zakładać?

Są dwie sytuacje, kiedy ubiór do restauracji można nazwać nieodpowiednim. Gdy jest zbyt casualowy i zbyt elegancki w stosunku do okazji. O pierwszym przypadku mowa, kiedy goście przychodzą do lokalu w codziennych stylizacjach, np.:

  • w sportowej bluzie i spodniach dresowych lub legginsach – to zestaw na siłownię, wieczór filmowy w domu, grillowanie w ogrodzie. Strój do eleganckiej restauracji nie powinien być zbyt luzacki i nonszalancki;

  • w jeansach z dziurami – ten model spodni lepiej zastąpić klasycznymi jeansami (bez przetarć, z prostymi nogawkami, w ciemnym odcieniu niebieskiego i ze średnim stanem) lub chinosami z bawełny. Ubranie do restauracji powinno być schludne;

  • w t-shircie, czyli bawełnianej koszulce w kształcie litery T – to ubranie w luźnym stylu odpowiednie np. na spacer, nie do eleganckiej restauracji;

  • w krótkich spodenkach – można je założyć jedynie do lokalu przy plaży podczas wakacji.

Jaki strój do restauracji być nie powinien? W eleganckim lokalu nie odsłania się nadmiernie ciała. Kobiety nie mogą eksponować dekoltów i ud. Zgodnie z zasadami savoir vivre w czasie posiłku ramiona i pachy powinny być okryte. W przypadku topu na ramiączkach rozwiązaniem jest marynarka. Trzeba więc zrezygnować z pomysłu włożenia bluzki z bardzo głębokim wycięciem z przodu lub z tyłu, koszuli bez rękawów, zbyt krótkiej sukienki lub spódnicy. Podsumowując: podstawowe cechy ubioru do restauracji to prostota, umiar i elegancja.

Jak ubrać się na kolację do restauracji?

Na kolację w eleganckiej restauracji należy założyć ubranie bardziej formalne niż na obiad. Do lokalu nagrodzonego gwiazdką Michelin odpowiedni będzie strój wieczorowy uszyty ze szlachetnych tkanin. Aksamit, wełna i jedwab to najlepszy wybór. Materiał nie może prześwitywać.

Wieczorem do restauracji kobieta może włożyć koktajlową sukienkę o długości do kolan lub midi. Dobrym pomysłem jest uniwersalna “mała czarna” o kroju dopasowanym do sylwetki. Inna propozycja to damski garnitur lub zestaw: satynowa koszula w połączeniu z cygaretkami i marynarką. Kropką nad “i” są skórzane szpilki z obcasem o wysokości do 8 cm. Warto pamiętać, że do bardzo eleganckiej restauracji nie wypada przyjść bez rajstop (nawet jeśli jest upał).

Stylizacje partnerów powinny współgrać. Zatem: jaki strój do restauracji dla mężczyzny? Garnitur to jedna z możliwości. Marynarka nie musi tworzyć zestawu z eleganckimi spodniami; mogą mieć mniej formalny charakter (jak chinosy). Mężczyzna powinien zestawić je z koszulą, niekoniecznie gładką i białą. Materiał może mieć delikatny wzór. Wieczorem dobrze prezentują się ubrania w ciemnych barwach. Odpowiednie będą czerń, granat, bordo, butelkowa zieleń. Krawat nie jest obowiązkowym elementem stroju (chyba że kolacja odbywa się w restauracji pięciogwiazdkowego hotelu). Męską stylizację dopełnią oksfordy lub inne sznurowane półbuty o klasycznym fasonie.

Potrawy z ryb – czego warto spróbować?

Rocznie przeciętny Japończyk zjada aż 65 kilogramów ryb, Polak tylko 13. Mięso tych zwierząt to cenne źródło białka, witamin i składników mineralnych. Powinniśmy je jeść co najmniej 2-3 razy w tygodniu. Które wykwintne danie z ryb warto zamówić w restauracji? Jaką potrawę z ryb zrobić na obiad? Podpowiadamy.

Właściwości prozdrowotne ryb

Wyróżniamy dwa rodzaje ryb: morskie i słodkowodne. Łosoś, tuńczyk, dorsz i śledź to przedstawiciele pierwszego z nich. W grupie ryb słodkowodnych znajduje się m.in. karp, pstrąg i sandacz (mają mniejsze kości i delikatniejsze mięso). Dietetycy zachęcają do zwiększenia spożycia zwłaszcza tłustych gatunków. Dlaczego? Ryby mają pozytywny wpływ na zdrowie. Zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory i miażdżycę. Osoby, które często je jedzą, rzadziej zapadają na schorzenia układu krążenia i alergie.

Ryby morskie zawierają duże ilości kwasów tłuszczowych omega-3. To składniki, których organizm nie potrafi wytworzyć, więc trzeba je dostarczać wraz z pożywieniem. Ryby stanowią też źródło składników mineralnych, takich jak fosfor, wapń i jod. Ilość witamin zależy od zawartości tłuszczu w rybie. Chude gatunki są bogate w witaminy z grupy B (rozpuszczalne w wodzie), tłuste zawierają witaminy A, D i E (rozpuszczalne w tłuszczach). Wszystkie ryby, które zjadamy razem ze szkieletem (np. sardynki z puszki), dostarczają pełnowartościowego białka.

Jak wybrać mięso na danie z ryby na obiad?

Przed zakupem mięsa na danie z ryby na obiad, należy je powąchać i dokładnie obejrzeć. Jeśli mocno “pachnie rybą”, to znak, że jest nieświeże (powinno mieć zapach morza lub potoku). Świeża ryba ma przejrzyste i szkliste oczy oraz krwistoczerwone skrzela. Jej skóra jest wilgotna i gładka, a mięso jędrne i sprężyste. Po dotknięciu nie pozostaje w nim wgłębienie po palcu (wraca do pierwotnego stanu). Pamiętajmy, nie kupujmy ryby, której brzuch jest wzdęty.

Trzeba też sprawdzić oznakowanie ryby. Na etykiecie powinna znaleźć się informacja o:

  • handlowym oznaczeniu gatunku (nazwa ryby w języku polskim i łacińskim),

  • sposobie produkcji (złowiona czy wyhodowana),

  • obszarze połowu (np. Morze Bałtyckie) lub miejscu hodowli (np. Polska).

Możliwości przygotowania dań z ryb na obiad jest wiele. Pstrąg pieczony w piekarniku, dorsz smażony w cieście i łosoś duszony w sosie koperkowym to jedne z najpopularniejszych propozycji. Mięso możemy wzbogacić podając je z odpowiednimi dodatkami, np. z puree lub pieczonymi ziemniakami w mundurkach z masłem czosnkowym, solą i rozmarynem (dobrze komponuje się też z kaszą i ryżem) i warzywami (gotowanymi na parze albo zestawem surówek).

Popularne przepisy z ryb

Brytyjskie fish&chips to jedna z najbardziej znanych na świecie potraw z ryb. Anglicy smażą filety dorsza i łupacza w cieście lub w bułce tartej. Rybne danie skrapiają octem słodowym, oprószają szczyptą soli. Tak przygotowaną rybę podają z frytkami, ćwiartką limonki lub cytryny.

Miano wykwintnego dania z ryb można przypisać japońskiemu sushi. Nigiri, maki, uramaki, hosomaki, futomaki… Japończycy przyrządzają je z ugotowanego ryżu zaprawionego octem ryżowym i surowych kawałków ryb (ewentualnie owoców morza). Popularne dodatki do sushi to m.in. warzywa, grzyby i wodorosty.

Kolejne znane rybne danie to rodzaj sałatki z surowego mięsa (najczęściej łososia, dorsza, tuńczyka). Marynuje się je w soku z cytrusów (zwykle z limonki), który ścina białko. Dodatki stanowią: cebula, papryczka chili i sól. Mowa o ceviche. Peruwiańską sałatkę podaje się z przystawkami: kukurydzą, awokado i słodkimi ziemniakami.

W kuchni żydowskiej tradycyjnym daniem z ryb jest gefilte fish. To karp na słodko w galarecie z dodatkiem rodzynków i migdałów. Serwuje się go na zimno. Natomiast ryba po grecku, rolmopsy, śledź w śmietanie z jabłkiem i smażony karp wigilijny to popularne rybne dania w kuchni polskiej (głównie kaszubskiej i pomorskiej).

Potrawy z ryb – czego spróbować?

Jak przyrządzić łososia, dorsza, tuńczyka czy sandacza? Przepisy z rybami w roli głównej udowadniają, że metod jest mnóstwo. Można je wędzić, piec, grillować, marynować, suszyć, smażyć. Jednym z najzdrowszych sposobów jest krótkie gotowanie w wywarze z warzyw. Czas przygotowania całej ryby wynosi ok. 45 minut, filetu – 20. Mięso nie może się rozgotować. Wówczas zachowa smak i nie będzie wysuszone. Z wywaru z ości, głów i płetw warto przygotować aromatyczną zupę lub sos. Całe ryby i filety można też gotować na parze.

Rarytasem są ryby pieczone w całości lub w kawałkach (filety i dzwonki). Zawierają mniej tłuszczu niż smażone. Żeby mięso się nie wysuszyło, pozostało soczyste, należy je piec w folii aluminiowej (w temperaturze 200°C). Ryb nie trzeba mocno przyprawiać. Większość gatunków wymaga dodania jedynie soli i pieprzu. Warto wiedzieć, że do ryby pasują takie zioła jak m.in. koperek, pietruszka i rozmaryn. Uwydatniają jej naturalny smak.

Ponadto ryby możemy dusić na małym ogniu w towarzystwie warzyw. Duszone danie jest zdrowsze niż potrawa z ryb smażonych, smaczniejsze niż gotowane. W restauracji Pod Baranem polecamy spróbować delikatnego sandacza w porach z suszonymi grzybami. To aromatyczne danie serwujemy w sosie śmietanowym przygotowanym na bazie demi glace, czyli esencjonalnego, mocno zredukowanego bulionu. Tak podany sandacz to prawdziwa uczta dla podniebienia! Co więcej, jego białe mięso jest źródłem pełnowartościowego białka zwierzęcego. Zawiera duże ilości witaminy D, witaminę B12 i selen.

Gościom restauracji Pod Baranem polecamy też spróbować węgorza w dwóch odsłonach: marynowanego w galarecie octowej i wędzonego przez naszego szefa kuchni. Te zimne zakąski zaspokoją gusta nawet najbardziej wybrednych smakoszy! Sztuki wędzenia Jan Baran nauczył się od Krzysztofa Jasińskiego, założyciela krakowskiego teatru STU. Co warto podkreślić, dobrze znamy dostawców ryb, które serwujemy w naszym lokalu. Pstrąga kupujemy w słynnej hodowli w Zawoi u podnóża Babiej Góry. Przygotowujemy go na trzy sposoby: marynujemy w occie, wędzimy we własnej wędzarni, zawijamy w liść kapusty i podajemy na garni warzywnym. Na uznanie zasługuje także wyśmienite turnedo z sandacza na sosie borowikowym. Przypadnie do gustu każdemu wielbicielowi ryb i grzybów.

Potrawy z ryb smażonych. Jak przygotować?

Wciąż popularnym sposobem przygotowania ryby do spożycia jest smażenie. Do tego celu używa się masła klarowanego (nie pali się w wysokich temperaturach), oliwy lub nierafinowanego oleju rzepakowego. Tłuszcz, na którym będziemy smażyć mięso, musi być bardzo gorący (ok. 180°C).

Żeby ryba miała chrupiącą skórkę, trzeba ją smażyć bez przykrycia, a wcześniej obtoczyć w mące. Popularna jest też panierka z bułki tartej. Filety rybne pozostaną wilgotne i delikatne, jeśli przed włożeniem na patelnię skropimy je sokiem z cytryny. Dodatkowo ten trik sprawi, że nie rozpadną się w trakcie smażenia.

Potrawy wigilijne – skąd się wywodzą i czemu jest ich aż 12?

Lista potraw na wigilię zmienia się w zależności od regionu Polski. Mieszkańcy centrum kraju rozpoczynają wieczerzę od zjedzenia zupy grzybowej, we wschodniej części i Małopolsce króluje barszcz czerwony. Polacy są zgodni co do jednego: na stole powinno znaleźć się 12 dań świątecznych. Dlaczego tyle?

Jakie są potrawy wigilijne?

Tradycja chrześcijańska nakazuje, aby na wigilijnym stole znalazło się 12 potraw. Prawdopodobnie ten zwyczaj ukształtował się na przełomie XIX i XX wieku. Wcześniej na tę okoliczność przygotowywano nieparzystą cyfrę lub liczbę dań (przodkowie wierzyli, że przynosi szczęście): siedem w rodzinach ubogich gospodarzy (7 to symbol całości i dni tygodnia), dziewięć (tyle jest chórów anielskich) w bogatych domostwach szlachciców zagrodowych, którzy mogli sobie na to pozwolić, jedenaście lub trzynaście u arystokracji.

Zgodnie z chrześcijańskim zwyczajem 12 dań wigilijnych ma przypominać o apostołach, którzy zasiedli z Jezusem do ostatniej wieczerzy (Judasz nie został uwzględniony). Natomiast według wierzeń ludowych ta parzysta liczba nawiązuje do miesięcy w roku (potrawy stanowią podziękowanie za każdy z nich). W trakcie wigilii należy skosztować wszystkich dań, aby zapewnić sobie szczęście. W przeciwnym przypadku w myśl przesądu – w nadchodzącym roku będzie nas prześladować pech.

Jakie są potrawy wigilijne popularne w Polsce? Na liście najbardziej typowych dań świątecznych znajduje się m.in.:

  1. barszcz z uszkami (wymiennie lub łącznie z zupą grzybową, a także: zupa borowikowa, zupa rybna, biały żur, zupa migdałowa);
  2. karp na różne sposoby;
  3. śledzie na wigilię na wiele sposobów;
  4. ryba po grecku;
  5. pierogi z kapustą i grzybami, pierogi z kiszoną kapustą lub pierogi z soczewicą i kaszą;
  6. sałatka jarzynowa z warzyw korzeniowych z majonezem;
  7. kutia, kluski z makiem, miodem i cukrem;
  8. kapusta z grochem, kapusta z grzybami;
  9. paszteciki, krokiety z kapustą i grzybami;
  10. kompot z suszu;
  11. makowiec w formie makownika, strucli z makiem lub strudla;
  12. pierniki i pierniczki, ciasta orzechowe.

Zestaw 12 potraw na wigilię zmienia się w zależności od regionu Polski, tradycji kultywowanych przez domowników i ich upodobań smakowych. Każda rodzina ma ulubione danie na wigilię i Boże Narodzenie, bez którego nie wyobraża sobie przeżywania grudniowych świąt. Niektórzy przygotowują nowoczesne dania wigilijne: mniej kaloryczne, bez glutenu, wersje roślinne tych tradycyjnych. Uogólniając, można powiedzieć, że na stole powinny znaleźć się dary pola, ogrodu i sadu oraz lasu i wody. Każdy coś symbolizuje.

Symbolika dań wigilijnych

Wieczerza wigilijna jest przepełniona symboliką. Znaczenie ma nie tylko liczba potraw, ale i ich rodzaj. Każde danie świąteczne ma chronić domowników przed brakiem jego składników w nadchodzącym roku. To przekonanie ma źródło w pradawnych obyczajach. Jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, że przygotowując potrawy na świąteczny stół, przestrzega tradycji starszych niż historia chrześcijaństwa w Polsce. Warto więc poznać symbolikę dań wigilijnych, aby mieć świadomość, co było istotne w życiu naszych przodków.

W większości polskich domów pierwszą pozycją w wigilijnym menu jest czysty barszcz czerwony. To zupa znana od wieków w krajach Europy Wschodniej i Centralnej, zaś pierwsze wzmianki o barszczu z uszkami wypełnionymi grzybowym farszem jako o potrawie świątecznej pochodzą z XVI wieku. Żeby go przygotować, odpowiednio wcześniej gospodynie kisiły buraki. Zgodnie z przekonaniami przodków te warzywa zapewniają długowieczność (wierzyli, że ten, kto je spożywa, dożyje sędziwego wieku) i urodę. Buraki rzeczywiście są bardzo zdrowe. Zawierają betacyjany o działaniu przeciwutleniającym, które pomagają usuwać z organizmu szkodliwe wolne rodniki. Aby zachować te składniki, do gotujących się buraków warto dolać sok z cytryny.

Jaka jest potrawa wigilijna numer 1 w centrum Polski? Na Mazowszu uroczystą wieczerzę zaczyna się od zjedzenia zupy grzybowej (najlepiej przygotować ją z tych suszonych, które w trakcie powolnego gotowania będą uwalniały aromat i smak). Według tradycji ludowej dary lasu mają magiczną moc właśnie ze względu na miejsce i szybkie tempo wzrostu. Temu, kto spożywa je w wieczór wigilijny, mają zapewnić trzeźwość umysłu i siły witalne. Ponadto grzyby stanowią symbol połączenia świata żywych ze światem zmarłych (zapewniają przychylność duchów). W niektórych polskich domach w trakcie klejenia do jednego uszka wkłada się monetę. Osoba, której ono przypadnie, będzie cieszyć się powodzeniem w nadchodzącym roku.

Wśród potraw z ryb (symbolizują Jezusa i odradzanie się do życia) na świątecznym stole króluje karp w peerelowskim wydaniu (smażony w złocistej panierce) i karp po żydowsku (gefilte fish), gatunek zapomniany w pozostałe miesiące roku. Co ciekawe, tradycja jedzenia tej ryby w wigilię jest młoda: zaczęliśmy ją serwować po II wojnie zgodnie z hasłem “Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce”, ponieważ był wówczas łatwo dostępny, tani i prosty w hodowli. Dziś, aby zapewnić sobie dobrobyt do następnych świąt, niektórzy domownicy wkładają jego łuskę lub ość do portfeli. Wierzą, że ten, kto spróbuje karpia, będzie żyć długo.

Inne potrawy wigilijne z ryb to ryba po grecku (usmażona, pokryta sosem z duszonej marchewki, pietruszki, selera, cebuli i koncentratu pomidorowego) i ryby smażone w panierce (dorsz, łosoś i pstrąg, które oznaczają post i oczekiwanie na narodziny Jezusa), a także śledzie tradycyjnie serwowane w oleju, sosie pomidorowym, occie lub śmietanie. W niektórych polskich domach ten gatunek ryby przygotowuje się inaczej. Nowoczesne danie wigilijne to np. śledzie z rodzynkami, orzechami włoskimi i granatem lub tatar ze śledzia.

Początkowo kompot z suszu (z samodzielnie zebranych latem owoców, a potem długo suszonych) był podawany jesienią i zimą do obiadu. Dziś to typowy wigilijny napój bezalkoholowy, najczęściej przygotowywany z jabłek (antonówek, które mają przynieść miłość i zdrowie fizyczne), śliwek (węgierek, które odpędzają złe moce), gruszek (odmiany klapsa, które zapewniają długie życie i dostatek) i moreli (sprowadzają szczęście). Niegdyś, w bogatych domostwach, do gotowania esencji z suszu dodawano jeszcze figi i rodzynki. Warto pić ten kompot nie tylko przez wzgląd na smak. Dobrze gasi pragnienie. Jest bogaty w błonnik pokarmowy, a także usprawnia procesy trawienne.

Zgodnie z wierzeniami ludowymi dania z makiem należą do najważniejszych potraw wigilijnych. Jeśli ich zabraknie na świątecznym stole, zgromadzonych członków rodziny może spotkać nieszczęście. Mak – podobnie jak zboże – w kolejnym roku ma przynieść przypływ pieniędzy i urodzaj (w czasach starożytnych symbolizował płodność), ponieważ jest rośliną, która zawiera tysiące nasion w makówce. To składnik m.in. ciast (makowca z ciasta drożdżowego lub krucho-drożdżowego), klusek z makiem (obowiązkowej potrawy na wigilię w Wielkopolsce, na Podlasiu i Podkarpaciu, przygotowywanej z makaronu typu łazanki i dodatków: migdałów, fig, owoców cytrusowych i kandyzowanych, rumu oraz mleka) i kutii. Najbardziej popularny rodzaj makowca w Polsce to makowiec zawijany (z lukrowanym i posypanym kandyzowaną skórką pomarańczową wierzchem).

Z kolei kutia to tradycyjne danie kuchni wschodniej, dawniej deser arystokracji i włościan. Obecnie przyrządzana głównie przez mieszkańców m.in. Lubelszczyzny, Białostocczyzny i Kresowian. Nie jest to elegancka potrawa wigilijna, która wyjątkowo atrakcyjnie prezentuje się na półmisku. To po prostu wymieszana stłuczona pszenica z ziarnami maku, mlekiem, bakaliami, rodzynkami, orzechami i miodem. Jednak trzeba przyznać, że stanowi pełną zdrowia słodycz. Obecność ostatnich dwóch składników kutii nie jest przypadkowa. Niegdyś wierzono, że miód ma nadprzyrodzone moce. Jako składnik dania na wigilię i Boże Narodzenie miał zapewnić domownikom przychylność duchów (ma to związek z przekonaniem, że tego wieczoru okolice domów nawiedzają bliscy zmarli). Z kolei orzechy – zgodnie z przesądem – miały chronić przed bólem, chorobami i wypadaniem zębów. Ponadto symbolizują tajemnicę i wróżbę (ze względu na skorupę).

Dawniej kapusta kojarzyła się z dostatkiem (gospodynie kisiły ją przed nadejściem zimy, przygotowując zapasy) i siłą, dzięki której przyroda i ludzie “budzą się” do życia, gdy przychodzi wiosna. Ma zapewnić witalność; dzięki niej ciało będzie zdrowe (stanowi źródło witamin i minerałów), a umysł trzeźwy. W polskich domach w wigilię podaje się kapustę kiszoną (nie kwaszoną) z grzybami lub grochem, który miał chronić przed świerzbem. To również składnik pierogów z kapustą i grzybami, uszek i łazanek.

Co roku na wielu wigilijnych stołach pojawia się też chleb, którego symbolika jest podobna do znaczenia opłatka wprowadzonego w X wieku w miejsce poświęconego pieczywa. To początek nowego życia (zboże jest źródłem życiodajnej mocy i plenności zwierząt i roślin, a więc dobrobytu), wspólnoty, bliskości i rodzinnego ciepła. Spożywanie chleba w czasie świątecznej kolacji ma zapewnić domownikom pomyślność w nadchodzącym roku. Ponadto pieczywo na wigilijnym stole przypomina zebranym o osobach ubogich, z którymi należy dzielić się tym, co posiadamy.

Natomiast pachnący miodem i przyprawami korzennymi, słodko-pikantny piernik był kojarzony z osobami o wyższym statusie społecznym. Na stoły w domach chłopów trafił dopiero w XIX wieku. Symbolizował dobrobyt i bogactwo, a dziś oznacza i zapowiada słodkie życie. Piernik jest ciastem twardym i suchym, a ze względu na dużą ilość przypraw korzennych i miodu cechuje się długą trwałością. Zanim pojawił się na wigilijnym stole, był wykorzystywany jako lekarstwo (wspomagał walkę m.in. z objawami przeziębienia i problemami ze strony układu pokarmowego), a nawet zagryzka do mocnych trunków zgodnie z powiedzeniem: „Kto nie pija gorzałki i od niej umyka, ten słodkiego nie godzien kosztować piernika”.

Dania świąteczne w Pod Baranem

Jeśli tego roku nie dysponujesz czasem, aby samodzielnie przyrządzić wszystkie potrawy wigilijne, skorzystaj z oferty świątecznej Pod Baranem w atrakcyjnych cenach. Nasi wykwalifikowani kucharze pod okiem szefa kuchni Jana Barana odciążą Cię w przygotowaniach do uroczystej wieczerzy. Skomponują tradycyjne świąteczne menu z uwzględnieniem preferencji Twoich i Twoich bliskich. W rezultacie zyskasz wolny czas dla członków rodziny, spokojną, domową atmosferę, a unikniesz niepotrzebnego stresu i nieporządku.

 

Oferujemy możliwość zamówienia m.in. zup wigilijnych, dań rybnych oraz świątecznych wypieków. Doświadczeni pracownicy kuchni Pod Baranem przygotują dla Ciebie esencjonalną zupę borowikową lub czerwony barszcz z uszkami z nadzieniem z prawdziwków. Te leśne grzyby wyróżniają się łagodnym smakiem i aromatem (w trakcie konsumpcji można wyczuć orzechową nutę). Polecamy też śledzie wigilijne i karpia po żydowsku, czyli gefilte fish. To ryba w galarecie na słodko, z rodzynkami i płatkami migdałów, podawana na zimno. W trakcie świętowania w rodzinnym gronie nie może zabraknąć słodkości. Rekomendujemy skosztować własnej produkcji makowca, ciasta orzechowego (sprzedawanych na sztuki) i piernika.